BARWIENIE I ZŁOCENIE KRAWĘDZI KSIĄŻEK

 

Barwienie i złocenie krawędzi książek ma na celu nie tylko ich ozdobienie, ale i ułatwienie konserwacji. Z brzegów takich łatwiej jest usuwać kurz za pomocą flanelki lub miękkich miotełek odkurzacza. Barwienie brzegów jest stosowane nie tylko przy kosztownych oprawach indywidualnych, ale i przy nakładowych. Najczęściej spotykamy książki z barwionym brzegiem górnym.
 Przygotowanie farb.
Często do barwienia krawędzi książek stosuje się farby anilinowe. Używa się anilinę rozpuszczoną w wodnie. Anilina spirytusowa wsiąka głęboko w papier, powodując zacieki. Zbyt duża ilość farby rozpuszczonej w wodzie powoduje brzydki metaliczny połysk. Przed użyciem roztwór należy przegotować i przecedzić. Kolor powinien być harmonijnie dobrany do. oprawy.
 Barwniki roślinne stosuje się w spoiwie gumy arabskiej lub krochmalowym. Farby ziemne dobrze zmielone i przesiane rozciera się ze spoiwem białkowym lub krochmalonym. Dla otrzymania pastelowych kolorów niezbędny jest dodatek bieli tytanowej.

 
Przed barwieniem dobrze jest brzeg przeciągnąć wodą z alunem.
 Barwienie.
Partię bloków książek zaprasowuje się bezpośrednio po obcięciu i wyokrągleniu w prasie ręcznej między dwiema szpaltami (wąskie deski o ostrych kantach). Brzegi maluje się dobrze osączonych miękkim pędzlem z włosia. Książki można wyjąć z prasy po całkowitym zmatowieniu farby, co wskazuje na stopień jej przeschnięcia. Chcąc uzyskać brzegi błyszczące, przeschnięty brzeg pocieramy szmatką natartą woskiem, a następnie polerujemy agatem.

 
W introligatorniach przemysłowych brzegi barwi się za pomocą pistoletu rozpylającego farbę sprężonym powietrzem:
 
Przy oprawach nakładowych stosuje się czasem n a k r a p i a n i e   b r z e g ó w. Książki ustawiamy rzędem na stole, brzegiem przeznaczonym da nakrapiania ku górze. Na szczoteczkę nabieramy małą ilość farby i przesuwając po siatce drucianej trzymanej ponad brzegami książki, powodujemy rozpryskiwanie się drobnych kropelek równomiernie pa całej powierzchni:
 M a l o w a n i e   d w u k o l o r o w e
wykonujemy w prasie. Na brzegi zeskrobujemy kredę, tak aby przykrywała ona część powierzchni, na miejsce nie pokryte kredą napryskujemy farbę. Po przeschnięciu strzepujemy kredę, odsłaniając nie zabarwione miejsca. Ponownie zeskrobując kredę, staramy się przykryć części zabarwione i napryskujemy farbę innego koloru. Po ponownym strzepnięciu kredy brzeg wygląda jak dwukolorowa z białymi fragmentami mozaika.
 C z a r n y   b r z e g
możemy uzyskać przez wcieranie sproszkowanego grafitu roztartego z białkiem. Papkę wcieramy palcem, aż do uzyskania jednolitej czerni. Polerujemy agatem po przetarciu szmatką z woskiem.
 Brzegi można m a r m u r k o w a ć dotykając
nimi do powierzchni wody po której spływają farby drukarskie. Sposób przygotowania tych farb został opisany przy barwieniu papierów. Przy marmurkowaniu należy brzeg natychmiast osuszyć delikatnie przyłożoną bibułą.
 Złocenie brzegów.
Brzegi złoci się przy oprawach w półskórek i skórę. Jest to praca wymagająca wielkiej precyzji, czystości i cierpliwości. Blok książki musi być wyjątkowo starannie i ściśle uszyty. Do złocenia bierze się książki obcięte, z wyokrąglonym grzbietem i nabitymi oporkami. Książki powinno się obcinać po zaoporkowaniu przy złoceniu wykonuje się następujące czynności.
 
- Przegięcie brzegu książki, aby karty nieco się rozsunęły.    
 - Przypudrowanie talkiem za pompą jedwabnej szmatki. Zapobiega to sklejaniu się kart.
 - Ułożenie do zaprasowania. Z obu boków układamy: 1) arkusz satynowanego papieru dla izolowania od desek, 2) podłużne drewniane o ostrych kantach szpalty usunięte o 0,2 mm dla ułatwienia cyklinowania i 3) cofnięte o  1/2 cm poprzeczne deski formatu książki .
 - Mocne zaprasowanie w prasie ręcznej. Brzegi desek układa się równo z belkami prasy.


 

- Cyklinowanie specjalną prostą cykliną. W przypadku braku cykliny można użyć noża lub szkła 3-milimetrowego. Grubsze szkło przy cięciu ma brzegi ząbkowane. Cyklinę ciągniemy zawsze w jednym kierunku  od grzbietu do żłobka, aż do uzyskania połyskującej równej powierzchni. Pył zmiatamy miękką miotełką. W żadnym wypadku nie wolno "brzegu dotykać palcami ani na niego dmuchać.
 
- Wygłaszczenie papierem ściernym do polerowania lakierów (drobniutki). Przy cyklinie nie jest to konieczne.
 - Dokładne czyszczenie z pyłku za pomocą miękkiej miotełki
 - Przeciągnięcie brzegu przy papierach kredowych nasyconym roztworem ałunu (siarczan glinowo-potasowy lub siarczan glinowo-amonowy) dla zamknięcia dostępu wilgoci do wnętrza książki.
 - Wysuszenie i starcie pyłu z brzegu.
 - Posmarowanie brzegu wodą klajstrową. Wycierać należy natychmiast miękkimi ścinkami papieru, wymieniając je, aż do uzyskania suchego wygładzenia brzegu.
 - Suszenie w ciągu 1/2 godziny.
 - Nałożenie gruntu z bolusem lub kredą szlamowaną. Bolus - glinka koloru brązowoczerwonego - daje grunt ciemny, kreda - grunt biały. Propozycja: białko - 1 część, woda przegotowana - 6-8 części, bolus w ilości potrzebnej do uzyskania równego ciemnego zabarwienia. Bolus skrobie się, następnie rozciera z białkiem i wodą w porcelanowym moździerzu i cedzi przez gęstą szmatkę. Grunt nakłada się cienką warstwą za pomocą gąbki lub miękkiego pędzla.
 
- Suszenie w ciągu 1/2 godz. i starcie pyłu.
 - Obfite napuszczenie białka (1 cz. białka na 6 cz. przegotowanej  wody) na brzeg przy użyciu, miękkiego pędzla. Patrząc pod światło, powierzchnia białka musi być gładka lustrzana bez pęcherzyków i wklęśnięć.
 - Nakładanie złota płatkami, poczynając od grzbietu ku żłobkowi. Płatki musza zachodzić na siebie dachówkowato na szerokość 3 mm. Płatki złota kroimy na poduszce ze skóry na szerokość nieco większą od szerokości złoconego brzegu. Do nakładania złota służy włosiany nośnik, ramka z naciągniętymi nitkami lub koziołek. Włosiany nośnik potarty o włosy po przyłożeniu do płatka chwyta go całą powierzchnią. Nitkami ramki i koziołka otartymi o szmatkę z oliwą dotykamy brzegów płatka i przenosimy go w powietrzu. Złoto przy najmniejszym zetknięciu z białkiem gwałtownie opada i może się sfalować. Należy zatem nakładać je ruchem zdecydowanym, trzymając płatek poziomo.

 

 

- Kolebanie prasy na boki. Przechylając prasę lekko na boki w obie strony, pozwalamy białku przepłynąć pod złotem w poprzek brzegu. Wszelkie załamania i zmarszczenia złota powodują rysy, na złoconym brzegu.
- Przechylenie prasy grzbietem książki nieco ku górze, a żłobkiem w dół powoduje powolne wypłynięcia białka spod płatków złota, które kolejno przylegają do brzegu. Przy mocniejszym przechyleniu : pozwalamy białku spłynąć na podłogę, zwracając uwagę, aby nie spłynęło po żłobku.
- Suszenie złota powinno trwać 10 minut. Zależy ono jednak od wilgotności powietrza. Stopień wysuszenia badamy, ostrożnie chuchając. na złoty brzeg. Jeżeli para osiada na brzegu, jest on zbyt wilgotny. Z chwilą gdy po chuchnięciu para znika dość szybko możemy przystąpić do polerowania. Zbyt przeschnięty brzeg nie wiąże się należycie ze złotem.
- Gładzenie złota wykonujemy przez papier. Bezdrzewny satynowany papier pociągamy z jednej strony woskiem i przykładamy stroną nie woskowaną do złota. Lewą ręką przyciskamy papier z dwóch stron do desek, aby się nie przesuwał. Prawą ręką chwytamy mocno agat płaski, opierając o ramię koniec trzonka.
Brzeg gładzimy agatem raz koło razu, za pierwszym razem lekko, następnie coraz mocniej. Początkowo gładzimy w poprzek, następnie wzdłuż brzegu, aż do uzyskania gładkiej matowej powierzchni złota. Wtedy papier zdejmujemy. Przy odchyleniu papieru w czasie gładzenia, należy zwracać uwagę, czy miejsca przylegające do desek nie są zwilżone, aby przy następnym położeniu nie dotknąć nimi złota. Miejsce przy grzbiecie gładzimy na końcu, dając mu czas na Przeschnięcie (jest ono mniej ściśnięte i więcej wchłania wilgoci).
- Łatanie złota. Jeżeli na powierzchni złoconej zauważymy skazę, od razu chuchamy i nakładamy na nią kawałek płatka złota. Miękkim pędzelkiem przyciskamy złoto do brzegu, przykrywamy papierem i gładzimy agatem.
- Pocieranie brzegu woskiem wykonujemy ,miękkim aksamitem potartym o wosk, ścierając jednocześnie resztki i pyłki złota. Na aksamicie nie może być grudek wosku. Kierunek pocierania początkowo wzdłuż, a następnie w poprzek brzegu. Woskowanie powtarzamy kilkakrotnie w czasie polerowania
- Polerowanie złota: Płaskim agatem polerujemy przesuwając go bezpośrednio po złocie w ten sam sposób, w jaki gładziliśmy przez papier. Wynikiem polerowania jest gładkie, błyszczące lustro złota.
- Łatanie złota. W przypadku uszkodzenia złota przy polerowaniu, miejsce to zwilżamy spirytusem, nakładamy złoto, gładzimy przez papier itd. Miejsca łatane zawsze są widoczne. Należy więc starać się pracować uważnie i czysto.
- Rozdzielnie kart złoconego brzegu wykonujemy zaraz po wyjęciu książki z prasy. Czynność ta polega na lekkim przegięciu brzegu na boki, aby kartki rozsunęły się. Zginanie brzegu w poprzek może spowodować zrywanie się złota. Jeżeli po rozdzieleniu kart brzeg wdaje się matowy, nie ma sposobu na poprawienie. Powtórne zaprasowanie i polerowanie doprowadza do porysowania złota. Brzeg taki można jedynie scyklinować i powtórnie złocić.


Złocenie brzegu żłobkowego.
Jeżeli mamy złocić brzeg żłobkowy, książkę po obcięciu górnego i dolnego brzegu wyokrąglamy. Do obcinania żłobka przystępujemy po wyprostowaniu grzbietu za pomocą wbijanych w zwięzy igieł. Po wyjęciu igieł obcięty grzbiet, będzie miał kształt wyokrąglony. Wyokrąglenie to nie powinno być zbyt duże. Następnie nabijamy oporki na grzbiecie, złocimy brzeg górny i dolny, przystępując na końcu do złocenia żłobka. Zaprasowany brzeg cyklinujemy wzdłuż specjalną owalną cykliną, aż do zupełnego wygładzenia wklęsłej powierzchni. Złoto nakłada się za pomocą koziołka. Po nabraniu złota przybliżamy nitki do siebie, aby płatek zwisał na środku ku dołowi i przybrał kształt wklęsłego brzegu.
Ostrożnie przechylając prasę musimy spowodować, aby białko. pod złotem przepłynęło od pierwszego do ostatniego arkusza i z powrotem. Przy spływaniu białka na podłogę należy uważać, aby nie zwilżyć dolnego brzegu. Gładzenie i polerowanie wykonujemy od brzegów ku środkowi wgłębienia płaskim agatem, a następnie wzdłuż - agatem półokrągłym lub "fajką".
Srebrne brzegi uzyskuje się za pomocą płatków aluminium. Jako spoiwa używa się tu silniejszego białka lub rozpuszczonej żelatyny - 1/2 płatka na 1 szklankę przegotowanej wody. Spoiwo takie jest używane także do metalicznych imitacji złota w płatkach. Srebro nie jest używane do zdobienia brzegów ze względu na szybko tworzące się w na jego powierzchni czarne siarczki i tlenki srebra.
Przy papierach wapiennych i mocno satynowanych należy używać gęściejszej wody klajstrowej i silniejszego białka. Brzegi starych książek należy przed zaprasowaniem przemyć eterem siarczanowym rozpuszczającym tłuszcze. Po zaprasowaniu przetrzeć przekrojoną cebulą, a wodę klajstrową minimalnie zakwasić rozcieńczonym kwasem solnym. Dawniej mistrzowie wschodni do białka dodawali soku z cebuli morskiej, który zapewniał większy połysk i był środkiem antyseptycznym.
Brzegi książek z niesatynowanego papieru należy przed złoceniem przetrzeć żelatyną (2 płatki na 1/4 L wody), która ma wsiąknąć na 1/2 mm w głąb, a po przesuszeniu przetalkować i zaprasować do złocenia.
Jeżeli w czasie gładzenia bez wosku przekonamy się, że brzeg się nie udał, możemy bez cyklinowania nałożyć ponownie białko i złocić, nakładając drugą warstwę płatków. Zdarza się jednak, że powierzchnia podwójnie złocona pyli, nie dając lustrzanego połysku.
Przy miękkich papierach po wypolerowaniu należy lekko zluzować prasę i jeszcze raz lekko wypolerować.
Piękny złoty brzeg trudno jest osiągnąć początkującym introligatorom, a przecież może on być dopiero podłożem do dalszej pracy.
Przed złoceniem można opracować rysunek brzegu, którego części pokrywamy na przemian bolusem i kredą. Różnica gruntu daje dwa odcienie złota.
Jednolity złoty brzeg można przykryć rysunkiem wykonanym na kalce, którą przytwierdza się do desek. Za pomocą żelazka punktowego lekko uderzanego młoteczkiem zaznacza się kontury rysunku. Po zdjęciu Papieru specjalnymi tłoczkami wybija się ornamenty wprost na złocie. Zmatowienie tła drobnymi tłoczkami uwydatnia właściwy ornament.

 

TŁOCZENIE I ZŁOCENIE MASZYNOWE


 

Przy pracach nakładowych tłoczenie wykonuje się na prasach do złocenia. Na dwóch filarach maszyny umocowana jest na górze głowica z żeliwnym, prostokątnym blokiem ogrzewanym elektrycznością. Grzałki elektryczne umieszczone wewnątrz głowicy są przyłączone do sieci Poprzez nastawiany regulator temperatury. Zapewnia to jednolite, zamierzone nagrzanie. Pod spód bloku wsuwa się wyjmowaną płytę, do której są przyklejane czcionki i tłoki do złocenia. Poniżej znajduje się ruchoma płyta, na którą kładzie się okładki do złocenia. Płyta jest podnoszona ku górze przez prostowanie mechanizmu kolankowego poruszanego przez pociągnięcie dźwigni znajdującej się z prawej strony prasy
 Do tłoczenia napisów używa się mosiężnych czcionek introligatorskich o wysokości 6,6 mm. Tłoczki ozdobne, zwane też stemplami lub kliszami, są grawerowane na materiale tej samej wysokości. Specjalny stop mosiądzu jest wytrzymały na zgniatanie do temperatury 150°C. Tłoczkami wykonanymi z mosiądzu można wytłoczyć kilka tysięcy okładek. Przy tłoczeniu napisów w ilości powyżej 100 należy wykonać stempel, aby nie dekompletować prasa do złocenia stosunkowo małej ilości czcionek. Do wytłoczenia jednej lub kilku okładek specjalnym napisem lub ornamentem, wykonuje się klisze głęboko trawione na grubym 6-milimetrowym cynku. Rysunek projektu musi być wykonany ze znajomością specyfiki złocenia. Cienkie linie rysunku są nieco pogrubione podczas trawienia i później w złoceniu. Odstępy między liniami muszą mieć od­powiednią odległość aby nie zostały zagubione w fotochemigrafii lub "zalane" folią.
 Tłoczenie rozpoczynamy od przygotowania napisów lub tłoczków. Na tekturce o formacie identycznym z okładką układamy z czcionek introligatorskich nazwisko autora i tytuł dzieła. Po odpowiednim rozmieszczeniu ramki z czterech części, na tekturze starannie rozmieszczamy wszystkie kawałki. Zaznaczamy czubkiem noża miejsce narożników uważając, aby marginesy ze wszystkich stron pozostały jednakowe. Po zdjęciu ramki sprawdzamy cyrklem odstępy od brzegów i nożem przy linii zacinamy lekko tekturę Przy zewnętrznych stronach ramki.

W przypadku nowych klisz, wykonanych z blachy cynkowej, spód ich należy porysować ostrym narzędziem w celu ułatwienia klejenia.

 


 

Na dolnej płycie prasy układamy okładkę tak, aby środek siły tłoczącej wypadł na środku płyty. Okładka musi być zwrócona górnym brzegiem ku lewej stronie, a żłobkowym w głąb maszyny. Przy górnej krawędzi okładki przyklejamy klejem glutenowym jeden, a przy krawędzi żłobkowej dwa ograniczniki metalowe lub plastykowe. Po wsunięciu płyty miejsca przykręcenia śruby znajdują się poza zasięgiem nieco mniejszej płyty górnej
 Po wsunięciu płyty wraz ze stemplami na miejsce, wytłaczamy je na podłożonej białej tekturze, utwierdzając klejenie i uzyskując odbitkę do kontroli. Po wyrównaniu się temperatury płyty z temperaturą bloku, do którego jest umocowana, możemy przystąpić do tłoczenia
 Jeden egzemplarz dosuwamy do dwóch ograniczników w głębi i przesuwając wzdłuż nich, dosuwamy do lewego ogranicznika. Płytę wsuwamy w głąb maszyny do oporu i prawą ręką pociągamy za dźwignię. W zależności od wielkości powierzchni tłoczonej musimy wyregulować siłę tłoczenia.
 Bezpośrednio na płycie można tłoczyć wyłącznie okładki i obiekty grubsze (tektura). Pod kartony, papiery, jedwabie i skórę należy przykleić na cały czas tłoczenia podkładkę z równej ścisłej tektury (preszpan 1 mm).




Tłoczenie na sucho.
Przez tłoczenie bezpośrednio na okładce uzyskujemy wgłębione odbicie rysunku tłoków. Tłoczenie to zwane "na sucho" lub "ślepo" daje dobre efekty na kalikach deseniowych, libroidach i skórach. Błyszcząca gładka powierzchnia tłoczona odbija się  wyraźnie od otoczenia. Tłoczenie na sucho nie daje efektu przy kaliku gładkim, ekrudach i szarym płótnie. Temperatura tłoczenia jest zależna od surowca, np. okładki świeżo wykonane i pokryte tkaninami wodoodpornymi wymagają niższej temperatury niż wysuszone i pokryte kalikiem.
 Relief. Przy tłoczeniu okładek i papierów na wypukło są używane tłoki z wklęsłym grawerowanym rysunkiem matrycą. Tłoki umieszcza się podanym poprzednio sposobem na górnej płycie, a pod tłoczony obiekt należy podłożyć wypukłą podkładkę - patrycę. Do ograniczników na dolnej płycie dosuwamy kawałek preszpanu i wytłaczamy rysunek tłoków. Na rysunek nakładamy papkę z gipsu zmieszanego z miałem tekturowym i wodą lub papkę z kleju glutenowego z kredą. Po przykryciu bibułą i celofanem wytłaczamy kilkakrotnie aż do wysuszenia. W miarę potrzeby ujmujemy lub dodajemy papkę, zdejmując celofan i przykrywając wypukłe odbicie bibułką. Przy okładkach z twardych tektur jest używana patryca odlana z metalu.
 Temperatura tłoczenia zależy od surowca. Kartony przed wytłaczaniem na wypukło zwilżamy wodą za pomocą gąbki. Relief jest stosowany przy oprawach nakładanych, przy tłoczeniu dyplomów natryskiwanych później nitrolakierem, przy tłoczeniu pieczęci na dokumentach itp.

 


 

Tłoczenie folią. Dla uzyskania tłoczenia kolorowego lub złotego na okładkę nakładamy kawałki folii introligatorskiej. Siła tłoczenia i temperatura tłoków powoduje przylgnięcie kolorowej masy do okładki. Przy pracach nakładowych, na maszynie do złocenia instaluje się aparat z automatycznym przesuwem folii na pergaminie lub celofanie. Pozwala to na wyraźne przyspieszenie produkcji i wpływa na oszczędne wykorzystanie folii. Przy tłoczeniu małych ilości folię kroi się na kawałki i nakłada na okładki, przy okładaniu ich na płycie maszyny. Przy tłoczeniu należy dokładnie dosuwać okładki do ograniczników. Jeżeli ich nastawienie jest niewłaściwe, możemy je uregulować w pewnych granicach, przyklejając (lub odklejając) paseczki białej tektury do krawędzi ograniczników. Folia przy tłoczeniu zwija się pod wpływem gorąca. Przy tłoczeniu kawałkami folii może się ona usunąć, a wtedy nastąpi częściowe pokrycie ornamentu złotem. Przy powtórnym dotłaczaniu nakładamy folię na całość rysunku. Przy tłoczeniach kolorowych należy unikać poprawek, gdyż zawsze uwidacznia się różnica w miejscach raz i dwukrotnie nałożonych folią. Przy tłoczeniach wielokolorowych tłoczymy kolejno kolory różne, kończąc zawsze na kolorze złotym który pokrywa całkowicie inne folie i nie odpryskuje od nich. Pasowanie kolejno używanych tłoków sprawdzamy przez próbne tłoczenie na tekturach.  Przy temperaturach zbyt niskich dla danego gatunku folii kolor nie pokrywa rysunku lub łatwo się ściera, a przy zbyt wysokich zalewa kontury lub pryszczy. Temperatura powinna być tak dobrana, aby przy zdjęciu z okładki pergaminu lub celofanu, na którym umieszczony jest barwnik, nie potrzeba było oczyszczać tłoczenia. W koniecznym przypadku używa się szczotki z flaksu, gumy lub noża. Folie złote zależnie od rodzaju tłoczy się w temperaturze 90-110°C, kolorowe - 100-140°C.
 Po zakończeniu i sprawdzeniu tłoczenia zdejmuje się z maszyny pismo i tłoki, odcinając od płyty wraz z podkładką za pomocą noża. We wrzącej wodzie tekturka odmięka i łatwo ją oddzielić od naklejonych tłoczków. Pismo czy tłoczki trzeba jeszcze raz wypłukać, wytrzeć suchą szmatką i rozłożyć w kasztach na właściwe miejsca. Pozostałości folii na oczku litery oczyszcza się węglem z drewna lipowego, a następnie czcionkę poleruje się na kawałku skóry cielęcej po stronie mizdry. Wypolerowanie ma szczególne znaczenie przy tłoczeniach dukatowym złotem, gdzie każdy pyłek lub dotknięcie oczka litery palcem może spowodować uszkodzenie złota.


 

Przy tłoczeniu grzbietów, na dolnej płycie maszyny przyklejamy lub przyczepiamy plastrem drukarskim pasek twardej tektury, wystający. spod okładek. Szerokość paska powinna być dopasowana do odstępów pomiędzy okładzinami. Przy górnej krawędzi okładki przyklejamy do niego ogranicznik. Okładkę nakłada się grzbietem na pasek i tłoczy (jak wyżej).
 Grzbiety skórzane złocimy w prasie przed połączeniem ich z tekturkami. Według szerokości grzbietówki przycinamy dwa sztywne kartoniki dłuższe od nie j o 4 cm. Przez środek kreślimy ołówkiem linię wzdłuż kartoników.
Czcionki lub ornamenty do tłoczenia przyklejamy do kartoniku o wymiarach grzbietówki. Ustawienie napisów prostopadle do brzegów ułatwiamy sobie za pomocą małych kątowników z wystającymi krawędziami przy mniejszym ramieniu. Opierając te krawędzie o brzeg kartonu, przesuwamy kątownik wraz z ustawionymi czcionkami, nasuwając je na posmarowane odmierzone miejsca

 
Tłoczenie farbą. W wyposażeniu maszyny do złocenia jest płytka z blachy, którą można przyśrubować z lewej strony dolnej płyty. Płytkę można odkładać na bok lub nakładać na wierzch płyty dolnej.  W ułożeniu poziomym płytka powinna być umieszczona równolegle do płyty, na wysokości równej wysokości pisma lub tłoczków z podkładką i podłożoną okładką. Do odchylonej na bok płytki przyklejamy skład pisma czy ornamentów, przytwierdzając dodatkowo podkładkę plastrem drukarskim. Wokół pisma przyklejamy wąskie paseczki białej tektury, aby czcionki nie zachwiały się przy smarowaniu wałkiem. Obecnie stosuje się także pismo drukarskie uchwycone w ramie systemem stosowanym w drukarniach. Ramę taką przyśrubowujemy do płytki. Po przygotowaniu maszyny przystępujemy do tłoczenia bez podgrzewania. Farby pokostowe introligatorskie lub farby kryjące drukarskie rozrabia się na kamieniu litograficznym lub marmurze z dodatkiem sykatyw i ewentualnie kilku kropel prawdziwego pokostu. Sakatywy przyspieszają schnięcie, a pokost dodaje się dla uregulowania odpowiedniej gęstości. Po przygotowaniu farby ściąga się ją szpachelką na bok pozostawiając warstwę, która przy pociągnięciu wałkiem będzie go pokrywała. Nadmiar farby poznaje się po syczeniu przy przeciąganiu wałka. Odłożoną farba będziemy dodawali w miarę jej ubytku na kamieniu. Po nabraniu farby na wałek przeciągamy nim pismo lub tłoczki umocowane na płytce. Przy nakładaniu farby należy wałek prowadzić prosto, równomiernie smarując całą powierzchnię tłoczącą. Przez pochylenie lub skręcenie wałkiem zasmarowujemy boki i oczka pisma. Podczas gdy jedna osoba po posmarowaniu przeciąga wałek na kamieniu, druga podnosi płytkę z tłokami i opuszcza go na okładkę. wsuwa płytę do prasy i odpowiednio silnym, krótkim tłoczeniem odbija skład na okładce. Po wysunięciu płyty, płytkę odkłada się ostrożnie na bok, prawą ręką przytrzymując okładkę. Następnie skład pokrywa się ponownie farbą i tłoczy nową okładkę. Po skończonej pracy czcionki, kamień, wałek i szpachlę zmywa się terpentyną lub naftą z terpentyną, wałek zawiesza na swoje miejsce. a czcionki, jeżeli były przyklejane do podkładki, myje się dodatkowo we wrzącej wodzie i rozkłada do kaszt. Czcionek używanych do tłoczenia farbą nie powinno się używać do tłoczenia folią, złotem i na ślepo.

 

TŁOCZENIE I ZŁOCENIE RĘCZNE

 

Do złocenia ręcznego, oprócz prasy stołowej i niektórych narzędzi opisanych na początku książki, używa się narzędzi specjalnych. Należą do nich czcionki mosiężne różnych krojów i wielkości, wiersznik, do którego są one wkładane przy tłoczeniu napisów, liniaki z liniami prostymi lub grawerowanymi ornamentami, ozdobne tłoczki, rolki i inne. Narzędzia do ręcznego tłoczenia są obsadzone w drewnianych rączkach. Przechowywanie tych cennych przedmiotów musi być niezwykle staranne. Czcionki muszą być ułożone w przegródkach szufladek, każdy tłoczek musi mieć swoje miejsce.


 


 

Złoto w płatkach przechowywuje się wraz z nożem i innymi przyborami do złocenia w szufladzie skrzynki. Góra skrzynki jest wyściełana matą i mocno obciągniętą cielęcą skórą zamszową.
 Miejsce pracy złotnika musi być izolowane, z dobrym naturalnym oświetleniem z lewej strony. Na stole konieczna jest wyjątkowa czystość i porządek. Książkę w skórze do złocenia umieszcza się w prasie stołowej lub kładzie na podkładce ż flaneli na klejonej na tekturze. Po leniej stronie umieszczamy poduszkę ze złotem i tekturkę z naklejoną skórą, mizdurą do wierzchu. Jedna część skórki jest posypana różem paryskim lub kredą szlamowaną. Przez pocieranie o nią narzędzi oczyszczamy je z tłuszczu i resztek złota. Druga część skórki pociągnięta oliwą nicejską służy do natłuszczania narzędzi przed pobraniem złota. Przed sobą, poza przedmiotem złoconym, umieszcza się pudełko z proszkiem do złocenia, dalej lampki, spirytusową z podstawką do położenia ogrzewanych narzędzi oraz miseczkę z wodą i pędzelek służące do badania temperatury tych narzędzi. Z prawej strony stawiamy kaszty z czcionkami, deseczkę do ich ułożenia i niezbędne tłoczki.


 Gruntowanie skóry. Przy skomplikowanych  złoceniach opracowujemy na kalce rysunek i nakładamy go na oprawę. Narzędzia przeznaczone do tłoczenia przykładamy do papieru i wg rysunku wgniatamy w skórę. Po zdjęciu papieru mamy dokładnie zaznaczone miejsca złoceń. Pod druk nie może być za głęboki. Jeżeli skóra jest tłusta,  miejsca złoceń zwilżamy octem winnym lub z grzybka japońskiego za pomocą pędzelka. Po wyschnięciu lub bezpośrednio na skórze nie zwilżonej octem gruntujemy poddruk wodą klajstrową. Po wyschnięciu krochmalu, bezpośrednio przed złoceniem, miejsca złoceń dwukrotnie pokrywamy białkiem. Złocimy na białku w dwie godziny po gruntowaniu, nabierając złoto na tłoczki. Do złoceń łatwych na okładce zaznaczamy linie kostką, robimy poddruk narzędziami za każdym razem ocieranymi o skórkę do czyszczenia i gruntujemy.
 Przy złoceniach pokrywających całą .powierzchnię skóry całą okładkę zwilżamy octem i klajstrem, następnie wykonujemy poddruk wg rysunku na kalce i dopiero potem nakładamy dwukrotnie cienką warstwę białka. Złota nie nabieramy na narzędzia, ale kładziemy na skórze całe płatki. Aby złoto nie zostało zdmuchnięte, skórę przeciągamy minimalną ilością oliwy nicejskiej lub białej wazeliny. Płatki nanosimy za pomocą nośnika z włosia i układamy w ten sposób, aby zachodziły na siebie. Tamponem z waty przyciskamy złoto do okładki, aby zaznaczył się rysunek poddruku. Na nałożonym złocie możemy odznaczyć nitką linie, na których będziemy tłoczyć napisy. Złocimy czystymi. narzędziami, zaczynając od linii prostych i dużych elementów. Po wytłoczeniu całości sczyszcza się resztki złota tamponem z waty.
 Przy tłoczeniu grzbietów można gruntować bez poddruku. Miejsca linii wyznaczają wypukłe zwięzy, a pole tytułowe gruntuje się w całości. Dla ułatwienia tłoczenia napisów tło proszkuje się proszkiem do złocenia. Miejsce, na którym złocimy, zasłaniamy paskiem papieru. Proszek powyżej papieru ściera się watą. Po zdjęciu paska widoczna linia proszku umożliwia dokładne wyzłocenie.
 Proszek do złocenia ma wiele zalet. W skład jego wchodzą żywice naturalne, które rozpuszczając się pod wpływem ciepła przytwierdzają złoto do podłoża. W miejscach niedokładnie zagruntowanych białkiem złoto przylgnie dzięki proszkowi. Przy zbyt gorącym tłoczku lub wilgotnym białku tłoczenie na białku będzie miało brzegi zalane. Przy posypaniu proszkiem błąd ten nie wystąpi tak jaskrawo. Przy skórach, do których białka się nie używa, np. zamsz, stosujemy sam proszek. Przy użyciu proszku złoto jest lekko matowe.


 Tłoczenia ślepe wykonuje się na skórach garbowania roślinnego o kolorze naturalnym. Grzbiety tłoczy się w 8 godzin po zaciągnięciu, gdy skóra ma jeszcze pewną wilgotność. Przesuszony grzbiet należy zwilżyć równomiernie i poczekać aż podeschnie, kontrolując wilgotność przez tłoczenie na jednocześnie zwilżonych kawałkach skóry. Przy tłoczeniu na ślepo na okładzinach, po zwilżeniu skóry, przykrywa się ją na pewien czas blachą cynkową, aby zapewnić równomierne nawilżenie. Tłoczy się czystym narzędziem o temperaturze takiej, aby można było utrzymać metal w ręku. Przy ślepym tłoczeniu oprócz wgłębienia uzyskujemy ściemnienie skóry na kolor brązowy. Ściemnienie to osłabia się po kilku godzinach. Należy je powtórzyć następnego dnia.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strona Główna  | Historia  | Materiały | Narzędzia i Maszyny | Technologia | Wyklejki  | Szycie | Oprawy | Złocenie | Galanteria  | Ściąga | Słownik | Księga Gości

Jeśli masz pytania lub uwagi, napisz do administratora witryny.

Copyright 2009 IntroBook J.G.